poniedziałek, 24 maja 2010

Nadszedł czas...


na reaktywacje tego jakże ekshibicjonistycznego przytułku moich myśli.
Tylko trzeba by trochę podnieść poziom bo jak patrzę na poprzednie wpisy to tak jakby
były pisane jeszcze w podstawówce Oo Najwyższy czas trochę się wysilić emocjonalnie i duchowo.
Bo jak już sprzedawać dusze to chociaż z należytym efektem. W końcu internet zniesie wszystko tylko po co ma znosić jakieś skrajne idiotyzmy? I tak jest ich tu wiele....o wiele za wiele...
Czas podpisać się pod jakże szczytnym hasłem PLASIK JEST PASSE wyjąć maszynę do szycia,
troszkę ją podreperować i zacząć wylewać z wnętrza nadmiar kłębiących się myśli nim mi bebechy rozerwie wzrastający w zastraszającym tempie poziom niespełnienia.
Od czerwca czas zmian. Nowy dom, nowe możliwości, nowa pracownia a dalej ten sam uporczywy poziom ambicji i chęci .
Czas wykreować trochę nowego piękna na świecie bo wciąż go brak. A przecież nie ma po co go szukać wokoło jak można je stworzyć .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz